1KsiążkaHola! Już dosyć, dosyć, moja księgo!
A ty drwić jeszcze napierasz się[1] tęgo[2].
Porzuć obyczaj świegoty[3] tak brzydki,
Ma krótka księga, a pewne pożytki.
5 Naprzód ci powiem, a powiem ci szczerze:
Mniejszy koszt, mniejsza i szkoda w papierze;
Druga: tęskliwy pisarz z drukarczyki
Nie tak kląć będą pomierne[4] wierszyki;
Potem, gdy przyjdziesz w ręce mądrych ludzi,
10 Rzeką: Nie przednia–ć[5], ale nie zamudzi[6];
I gość twe karty czytając przewieje
Wprzód[7], niż mu wino w kieliszku sciepleje.
Rozumiesz, żeś tym ucinkiem wygrała?