Spis treści

  1. Panna I
  2. Panna II
  3. Panna III
  4. Panna IV
  5. Panna V
  6. Panna VI
  7. Panna VII
  8. Panna VIII
  9. Panna IX
  10. Panna X
  11. Panna XI
  12. Panna XII

Jan Kochanowski Pieśń świętojańska o Sobótce[1][2]

1Gdy słońce Raka zagrzewa[3],

A słowik więcej nie śpiewa,

Sobótkę, jako czas niesie[4],

Zapalono w Czarnym Lesie.

5Tam goście, tam i domowi

Sypali sie ku ogniowi;

Bąki[5] zaraz troje grały,

A sady sie sprzeciwiały[6].

Siedli wszyscy na murawie,

10 Potym wstało sześć par prawie[7]

Dziewek jednako ubranych

I belicą[8] przepasanych.

Wszytki śpiewać nauczone,

W tańcu także niezganione[9];

15 Więc koleją zaczynały,

A pierwszej tak począć dały.

Panna I

Siostry, ogień napalono

I placu nam postąpiono[10];

Czemu sobie rąk nie damy,

20 A społem nie zaśpiewamy?

Piękna nocy, życz pogody,

Broń wiatrów i nagłej wody.

Dziś przyszedł czas, że na dworze

Mamy czekać ranej zorze.

25Tak to matki nam podały,

Samy także z drugich miały,

Że na dzień świętego Jana

Zawżdy Sobótka palana.

Dzieci, rady mej słuchajcie,

30 Ojcowski rząd[11] zachowajcie:

Święto niechaj świętem będzie,

Tak bywało przedtym wszędzie.

Święta przedtym ludzie czcili,

A przedsię wszytko zrobili;

35 A ziemia hojnie rodziła,

Bo pobożność Bogu miła.

Dziś bez przestanku pracujem

I dniom świętym nie folgujem[12];

Więc też tylko zarabiamy[13],

40 Ale przedsię nic nie mamy.

Albo nas grady porażą,

Albo zbytnie ciepła każą[14];

Co rok słabsze urodzaje,

A zła drogość za tym wstaje[15].

45Pracuj we dnie, pracuj w nocy,

Prózno bez Pańskiej pomocy;

Boga, dzieci, Boga trzeba,

Kto chce syt być swego chleba.

Na Tego my wszytko włóżmy,

50 A z sobą sami nie trwóżmy;

Wrócąć sie i dobre lata,

Jeszczeć nie tu[16] koniec świata.

A teraz ten wieczór sławny[17]

Święćmy jako zwyczaj dawny:

55 Niecąc ognie do świtania,

Nie bez pieśni, nie bez grania.

Panna II

To moja nawiętsza wada,

Że tańcuję barzo rada;

Powiedzcież mi, me sąsiady,

60 Jest tu która bez tej wady?

Wszytki mi sie uśmiechacie,

Podobno ze mną trzymacie;

Postępujmyż tedy krokiem,

Aleć nie masz jako skokiem.

65Skokiem taniec nasnadniejszy[18],

A tym jeszcze pochopniejszy[19],

Kiedy w bęben przybijają:

Samy nogi prawie[20] drgają.

Teraz masz czas, umiesz li co,

70 Mój nadobny bębennico:

Wszytka tu wieś siedzi wkoło,

A w pośrzodku samo czoło[21].

Żeby też tu ta nie była,

Która twemu sercu miła;

75 Każesz li, wierzyć będziemy,

Aleć insze rozumiemy[22].

Pomóż oto dobrej rzeczy,

A nasz taniec miej na pieczy;

Owa[23] najdziesz i w tym rzędzie,

80 Coć za wszytki płatna będzie[24].

Ja sie nie umiem frasować,

Toż radzę drugim zachować;

Bo w trosce człowiek zgrzybieje

Pierwej, niż sie sam spodzieje.

85Ale gdzie dobra myśl płuży[25],

Tam i zdrowie lepiej służy;

A choć drugi zajdzie w lata,

I tak on ujdzie za swata[26].

Za mną, za mną, piękne koło,

90 Opiewając[27] mi wesoło!

A ty sie czuj[28], czyja kolej,

Nie masz li mię wydać[29] wolej.

Panna III

Za mną, za mną, piękne koło,

Opiewając mi wesoło!

95 Czuję się, że moja kolej,

A ja nie mam wydać wolej.

Sam ze wszytkiego stworzenia

Człowiek ma śmiech z przyrodzenia[30];

Inszy wszelaki źwierz niemy

100 Nie śmieje sie, jako chcemy.

Nie ma w swym szaleństwie miary,

Kto gardzi Pańskiemi dary;

A bodaj miał płakać siła,

Komu dobra myśl niemiła.

105Śmiejmy sie! Czy nie masz czemu?

Śmiejmy sie przynamniej temu,

Że, nie mówiąc nic trefnego[31],

Chcę po was śmiechu śmiesznego.

Wystąp ty, coś ciągnął kota[32],

110 A puść sie na chwilę płota[33].

Uchowa cię dziś Bóg szkody,

Bo tu opodal[34] do wody.

Ciągnie go drugi na suszy[35],

Tobie trzeba aż po uszy.

115 Nieboże mój, kto cię zbłaźnił[36],

Żeś tak srogie źwierzę draźnił?

Nie znasz ludzi, co przed kotem

Pierzchają nawiętszym błotem?

A na jego głos straszliwy

120 Ledwe drugi będzie żywy.

Głaszcz na nim, jako chcesz, skórę,

On przedsię ogonem wzgórę.

Zły z nim pokój, gorsza zwada;

Jeszcze i dziś strach sąsiada[37].

125Czasem też i z dachu spadnie,

A przedsię na nogi padnie;

I chłop foremniejszy[38] bywa,

Gdzie kot we łbie przemieszkiwa[39].

A to jako w nim szacować,

130 Że umie i praktykować[40]?

A to tak wieszcza[41] bestyja,

Że sie zawżdy na deszcz myja[42].

Więc[43] łowiec niepospolity

A w swych sprawach dziwnie skryty;

135 K temu rzadko usnie w nocy,

Ale ufa zawżdy mocy.

Kocie, wszytko to do czasu,

Strzeż wilka wyszczekać z lasu[44];

A może być i w tym stadzie[45],

140 Co już myśli o zakładzie[46].

Panna IV

Komum ja kwiateczki rwała,

A ten wianek gotowała?

Tobie, miły, nie inszemu,

Któryś sam mił sercu memu.

145Włóż na piękną głowę twoję

Tę rozkwitłą pracą moję;

A mnie samę na sercu miej,

Toż i o mnie sam rozumiej.

Żadna chwila ta nie była,

150 Żebych cię z myśli spuściła;

I sen mię prace nie zbawi[47],

Spię, a myślę, by na jawi.

Tę nadzieję mam o tobie,

Że mię też masz za co[48] sobie

155 Ani wzgardzisz chucią[49] moją,

Ale mi ją oddasz swoją.

Tego zataić nie mogę,

Co mi w sercu czyni trwogę:

Wszytki tu wzrok ostry mają

160 I co piękne, dobrze znają.

Prze Bóg, siostry, o to proszę,

Niech tej krzywdy nie odnoszę,

By mię która w to tknąć miała,

O com sie ja utroskała.

165O wszelaką inszą szkodę

Łacno przyzwolę na zgodę,

Ale kto mię w miłość ruszy,

Wiecznie będzie krzyw mej duszy[50]!

Panna V

Zwierzęć sie, gromado moja,

170 Nie mam przed Szymkiem pokoja:

Za trzewik mi zastępuje[51],

A powiada, że miłuje.

Szymku, by to prawda była,

Dobrze bych Bogu służyła;

175 Ale ty rad z ludzi szydzisz,

Zwłaszcza gdy prostaka[52] widzisz.

Tobie to wolno samemu,

Ale, wierę[53], nie inszemu;

Bo ty z tym nadobnie umiesz,

180 A gdzie kogo tknąć, rozumiesz.

I któraż by nie szła rada

Za tak gładkiego sąsiada?

Podajże jej kęs nadzieje,

Alić sie już moja[54] śmieje.

185I samam tak głupią była,

Żem ci też kiedy wierzyła;

Dziś już nic i pókim żywa,

Znam cię, ziółko, żeś pokrzywa.

Ze mną sobie rzecz najdujesz[55],

190 Drugiej nogę przystępujesz[56];

Odpuść mi, silnyś[57] przechyra[58],

A ja z takim nie mam mira[59].

Nie sprawujże sie przez miarę[60],

Boć zaś ludzie dadzą wiarę;

195 A mało sobie poprawisz,

Że mię w nieprawdzie zostawisz[61].

Panna VI

Gorące dni nastawają,

Suche role sie padają[62];

Polny świercz, co głosu zstaje,

200 Gwałtownemu słońcu łaje.

Już mdłe[63] bydło szuka cienia

I ciekącego strumienia,

I pasterze, chodząc za niem,

Budzą lasy swoim graniem.

205Żyto sie w polu dostawa[64]

I swoją barwą znać dawa,

Iż już niedaleko żniwo,

Miej sie do sierpa co żywo[65]!

Sierpa trzeba oziminie,

210 Kosa sie zejdzie[66] jarzynie[67];

A wy, młodszy, noście snopy,

Drudzy układajcie w kopy.

Gospodarzu nasz wybrany[68],

Ty masz mieć więniec kłosiany,

215 Gdy w ostatek zboża zatnie

Krzywa kosa już ostatnie[69].

A kiedy z pola zbierzemy,

Tam[70] dopiero odpoczniemy,

Dołożywszy z wierzchem broga[71];

220 Już więc, dzieci, jedno Boga[72]!

W ten czas, gościu, bywaj u mnie,

Kiedy wszystko najdziesz w gumnie[73];

A jesli ty rad odkładasz[74],

Mnie do siebie drogę zadasz[75].

Panna VII

225Prózno cię patrzam w tym kole:

Twoja, miły, rozkosz pole[76];

A raczej źwierz leśny bijesz,

Niż tańcujesz albo pijesz.

Ja też, bym nabarziej chciała,

230 Trudno bym sie zdobyć miała

Na lepszą myśl[77], bo po tobie

Serce zawżdy teskni sobie.

Wolałabym też tym czasem[78]

Gdziekolwiek pod gęstym lasem

235 Użyć z tobą towarzystwa,

Pomogę ja i myślistwa[79].

Czego miłość nie przywyknie?

Już ja trafię[80], gdy pies krzyknie,

Gdzie zajeżdżać zającowi

240 Mając charty pogotowi[81].

A kiedy rzucisz sieć długą,

Jeslić sie swoją posługą

Ni nacz więcej nie przygodzę[82],

Niech za tobą smycz psów[83] wodzę.

245Żadna gęstwa, żadne głogi

Nie przekażą[84] mojej drogi;

Tak lato jako śrzeżogę[85]

Przy tobie ja wytrwać mogę.

Albo, mój myśliwcze, tedy

250 Pokwap sie do domu kiedy;

Albo mnie ciężko nie będzie

Ciebie naszladować[86] wszędzie!

Panna VIII

Pracowite woły moje,

Przy tym lesie chłodne zdroje

255 I łąka nieprzepasiona[87],

Kosą nigdy nie sieczona.

Tu wasza dziś pasza będzie;

A ja, mając oko wszędzie,

Będę nad wami siedziała

260 I tym czasem kwiatki rwała.

Kwiatki barwy rozmaitej,

Które na łubce[88] obszytej

Usadzę w nadobne koło

I włożę na swoje czoło.

265Tak dziewka, jako młodzieniec,

Nie proś mię nikt o mój wieniec;

Samam go swą ręką wiła,

Sama go będę nosiła.

Dałam wczora taki drugi,

270 Będzie mi go żal czas długi;

Bo mię zaraz pobrać[89] dano,

Czego mi czynić nie miano.

Pracowite woły moje,

Wam płyną te chłodne zdroje;

275 Wam kwitnie łąka zielona,

Kosą nigdy nie sieczona.

Panna IX[90]

Ja śpiewam, a żal zakryty

Mnoży[91] we mnie płacz obfity.

Śpiewa więzień okowany,

280 Tając na czas[92] wnętrznej rany.

Śpiewa żeglarz, w cudze strony

Nagłym wiatrem zaniesiony;

I oracz ubogi śpiewa,

Choć od pracej aż omdlewa.

285Śpiewa słowik na topoli,

A w sercu go przedsię boli

Dawna krzywda; mocny Boże,

Iż z człowieka ptak być może.

Nadobnać to dziewka była,

290 Póki między ludźmi żyła;

Toż niebodze zawadziło[93],

Bo każdemu piękne miło.

Zły a niewierny pohańcze[94],

Zbójca własny, nie posłańcze;

295 Miawszy odnieść siostrę żenie

Zawiodłeś ją w leśne cienie.

Próznoś jej język urzynał,

Bo wszytko, coś z nią poczynał,

Krwią na rąbku wypisała

300 I smutnej siestrze posłała.

Nie wymyślaj przyczyn sobie[95],

Pewnać już sprawa o tobie;

Nie składaj nic na źwierz chciwy,

Umysł twój krzyw niecnotliwy.

305«Siadaj za stół, jesliś głodzien,

Nakarmię cię, czegoś godzien»;

Już ci żona warzy syna,

Nieprzejednanać to wina[96].

Nie wiesz, królu, nie wiesz, jaki

310 Obiad i co za przysmaki

Na twym stole; ach, łakomy,

Swe ciało jesz, niewiadomy[97].

A gdy go tak uraczono,

Głowę na wet[98] przyniesiono;

315 Temu czasza z rąk wypadła,

Język zmilknął, a twarz zbladła.

A żona powstawszy z ławy:

«Coć sie zdadzą te potrawy?

To za twą niecnotę tobie,

320 Zdrajca mój, synowski grobie!»

Porwie sie mąż ku niej zatym,

Alić nasz dudkiem czubatym;

Sama sie w jaskółkę wdała[99],

Oknem, łając[100], poleciała.

325A ona niewinna córa

Obrosła w słowicze pióra

I dziś wdzięcznym głosem cieszy,

Kto sie kolwiek w drogę śpieszy.

Chwała Bogu, że te kraje

330 Niosą insze obyczaje,

Ani w Polszcze jako żywy[101]

Zjawiły sie takie dziwy.

Jednak ja mam, co mię boli[102];

A by dziś nie ludziom k woli,

335 Co śpiewam, płakać bych miała[103],

Acz me pieśni płacz bez mała.

Panna X

Owa[104] u ciebie, mój miły,

Me prośby ważne nie były;

Próznom ja łzy wylewała

340 I żałosnie narzekała,

Przedsięś ty w swą drogę jechał,

A mnieś, nieszczęsnej, zaniechał[105]

W ciężkim żalu, w którym muszę

Wiecznie trapić moję duszę.

345Bodaj wszytkich mąk skosztował,

Kto naprzód wojsko szykował

I wynalazł swoją głową

Strzelbę srogą piorunową.

Jakie ludzkie głupie sprawy

350 Szukać śmierci przez bój krwawy;

A ona i tak człowieczy

Upad ma na dobrej pieczy[106].

Przynamniej by mi w potrzebie

Wolno stanąć wedla ciebie,

355 Przywykłabych i ja zbroi;

Bodaj przepadł, kto sie boi.

Jednak ty tak chciej być śmiałym,

Jakoby[107] sie wrócił całym;

A nie daj umrzeć mnie, smutnej,

360 W płaczu i w trosce okrutnej.

A wiarę, coś mi ślubował,

Pomni, abyś przy tym chował.

Tę mi przynieś a sam siebie;

Dalej nie chcę nic[108] od ciebie.

Panna XI

365Skrzypku, by w tej pięknej rocie[109]

Usłyszeć co o Dorocie,

Weźmi gęśle[110], jakoć miła[111],

A zagraj nie myśląc siła[112].

«Nieprzepłacona[113] Doroto,

370 Co między pieniędzmi złoto,

Co miesiąc[114] między gwiazdami,

Toś ty jest miedzy dziewkami.

Twoja kosa[115] rozczosana

Jako brzoza przyodziana;

375 Twarz jako kwiatki mieszane,

Lelijowe i różane.

Nos jako sznur upleciony,

Czoło jak marmór gładzony;

Brwi wyniosłe i czarnawe,

380 A oczy dwa węgla prawe[116].

Usta twoje koralowe,

A zęby szczere[117] perłowe;

Szyja pełna, okazała,

Piersi jawne[118], ręka biała.

385Serce mi zakwitnie prawie

Przy twej przyjemnej rozprawie[119];

A kiedy cię pocałuję,

Trzy dni w gębie[120] cukier czuję.

W tańcuś jak jedna bogini[121],

390 A co cię skutniejszą[122] czyni:

Nie masz w tobie nic hardości,

Co więc rzadko przy gładkości[123].

Tymeś ludziom wszytkim miła

I mnieś wiecznie zniewoliła;

395 Przeto cię me głośne stróny[124]

Będą sławić na wsze strony.

Panna XII

Wsi spokojna, wsi wesoła,

Który głos twej chwale zdoła[125]?

Kto twe wczasy[126], kto pożytki

400 Może wspomnieć za raz[127] wszytki?

Człowiek w twej pieczy uczciwie

Bez wszelakiej lichwy żywie;

Pobożne jego staranie

I bezpieczne[128] nabywanie.

405Inszy sie ciągną przy dworze

Albo żeglują przez morze

Gdzie człowieka wicher pędzi,

A śmierć bliżej niż na piędzi[129].

Najdziesz, kto w płat języka dawa[130],

410 A radę na funt[131] przedawa;

Krwią drudzy zysk oblewają,

Gardła na to odważają.

Oracz pługiem zarznie w zięmię;

Stąd i siebie, i swe plemię,

415 Stąd roczną czeladź[132] i wszytek

Opatruje swój dobytek.

Jemu sady obradzają,

Jemu pszczoły miód dawają;

Nań przychodzi z owiec wełna

420 I zagroda jagniąt pełna.

On łąki, on pola kosi,

A do gumna wszytko nosi.

Skoro też siew odprawiemy,

Komin wkoło obsiędziemy.

425Tam już pieśni rozmaite,

Tam będą gadki pokryte[133],

Tam trefne plęsy[134] z ukłony,

Tam i cenar, tam i goniony[135].

A gospodarz wziąwszy siatkę,

430 Idzie mrokiem na usadkę[136]

Albo sidła stawia w lesie;

Jednak zawżdy co przyniesie.

W rzece ma gęste więcierze[137],

Czasem wędą ryby bierze;

435 A rozliczni ptacy wkoło

Ozywają sie wesoło.

Stada igrają przy wodzie,

A sam pasterz, siedząc w chłodzie,

Gra w piszczałkę proste pieśni;

440 A faunowie skaczą leśni[138].

Zatym[139] sprzętna[140] gospodyni

O wieczerzej pilność czyni,

Mając doma ten dostatek,

Że sie obejdzie bez jatek[141].

445Ona sama bydło liczy,

Kiedy, z pola idąc, ryczy,

Ona i spuszczać[142] pomoże;

Męża wzmaga[143], jako może.

A niedorośli wnukowie,

450 Chyląc sie ku starszej głowie,

Wykną przestawać na male[144],

Wstyd i cnotę chować w cale[145].

Dzień tu[146], ale jasne zorze

Zapadłyby znowu w morze,

455 Niżby mój głos wyrzeki wszytki

Wieśne[147] wczasy i pożytki.

Przypisy

[1]

Pieśń świętojańska o Sobótce — Sobótka to palone w wigilię św. Jana ognisko, któremu towarzyszyły tańce i śpiewy dziewcząt; obrzęd ma tradycję jeszcze pogańską.

[2]

W przypisach gwiazdką oznaczono wyrazy, które są używane do dziś, ale których znaczenie w utworze jest odmienne od znaczenia obecnego.

[3]

słońce Raka zagrzewa — jest w znaku Raka (od 22 czerwca).

[4]

jako czas niesie — jak czas nakazuje.

[5]

bąki — dudy, piszczałki.

[6]

sprzeciwiać — tu: odpowiadać śpiewem, graniem (echem).

[7]

prawie (daw.) — jak należy, w komplecie.

[8]

belica — bylica, ziele, któremu przypisywano moce magiczne.

[9]

niezganiony — nienaganny.

[10]

placu (…) postąpiono — użyczono miejsca.

[11]

ojcowski rząd — tradycyjny porządek.

[12]

dniom (…) nie folgujem — nie mamy względu na dni.

[13]

zarabiać* — tu: pracować na roli.

[14]

każą — niszczą (por. skażenie).

[15]

wstaje — powstaje.

[16]

nie tu — nie teraz.

[17]

sławny — uroczysty.

[18]

nasnadniejszy (starop.) — najłatwiejszy.

[19]

pochopniejszy — tu: bardziej skoczny.

[20]

prawie (daw.) — tu: całkiem.

[21]

czoło — tu: starszyzna (por. naczelnik).

[22]

insze rozumiemy — myślimy co innego.

[23]

owa (starop.) — może.

[24]

Coć za wszytki płatna będzie — która ci wynagrodzi za wszystkie.

[25]

płużyć — panować; sprzyjać.

[26]

swat — tu: zalotnik.

[27]

opiewać — śpiewać.

[28]

sie czuj — uważaj.

[29]

mię wydać — dorównać mi.

[30]

z przyrodzenia — z natury.

[31]

trefny (starop.) — dowcipny (por. trefniś: błazen).

[32]

ciągnąć kota — otrzymać nauczkę (zabawa polegała na tym, że delikwent był przywiązywany do liny, drugi koniec liny ciągnął kot, ale też inicjatorzy zabawy, którzy przeciągali nieszczęśnika przez błoto czy rzekę).

[33]

puść sie (…) płota — nie chowaj się za płotem ze wstydu.

[34]

opodal — daleko (por. dzisiejsze: nieopodal).

[35]

na suszy — na lądzie (czyli nie po wodzie lub błocie).

[36]

zbłaźnił — ośmieszył.

[37]

strach sąsiada — strach przed sąsiadem (kotem).

[38]

foremniejszy — dowcipniejszy.

[39]

Gdzie kot we łbie przemieszkiwa — zwrot przysłowiowy: gdy ktoś jest niespełna rozumu.

[40]

praktykować — tu: wróżyć.

[41]

wieszczy — wieszczący, przepowiadający przyszłość.

[42]

sie zawżdy na deszcz myja — zob. przysłowie: „Kot się myje, będzie deszcz”.

[43]

więc (starop.) — a dalej, następnie.

[44]

Strzeż (…) wyszczekać — uważaj, żebyś nie wywołał.

[45]

w tym stadzie — w tym zgromadzeniu (odnosi się do ludzi).

[46]

o zakładzie — o nagrodzie lub o wciągnięciu kogoś w zabawę w ciągnięcie kota.

[47]

nie zbawi — nie pozbawi (w domyśle: bo śni mi się, że wiję wianek).

[48]

masz za co (starop.) — nie lekceważysz.

[49]

chuć — tu: miłość, uczucie.

[50]

krzyw mej duszy — winien przede mną.

[51]

Za trzewik mi zastępuje — umizga się do mnie (następuje na nogę w tańcu).

[52]

prostak — człowiek naiwny.

[53]

wierę (starop.) — naprawdę.

[54]

moja — tu: ta panna,o której mówię.

[55]

rzecz najdujesz — prowadzisz rozmowę.

[56]

Drugiej nogę przystępujesz — umizgasz się do innej.

[57]

silny (starop.) — wielki.

[58]

przechyra (daw.) — przechera, człowiek przebiegły, krętacz.

[59]

mir (starop.; tu forma D. lp: mira) — pokój, przymierze.

[60]

Nie sprawujże sie przez miarę — nie usprawiedliwiaj się zbytnio.

[61]

Że mię w nieprawdzie zostawisz — że mnie przedstawisz jako kłamczynię.

[62]

sie padają — pękają.

[63]

mdłe (daw.) — słabe, zmęczone.

[64]

sie (…) dostawa — dojrzewa.

[65]

co żywo (daw.) — wszyscy żywi (por. kto żyw).

[66]

sie zejdzie — nada się.

[67]

jarzyna — jare (siane na wiosnę) zboże.

[68]

wybrany (daw.) — wyborny, najlepszy.

[69]

ostatnie (daw.) — ostatni raz.

[70]

tam — tu: wtedy.

[71]

bróg (tu forma B. lp: broga) — pomieszczenie na zboże składające się z czterech słupów i ruchomego dachu.

[72]

jedno Boga — pozostaje nam już tylko chwalić Boga.

[73]

gumno (daw.) — budynek, w którym składa się zboże przed młóceniem.

[74]

odkładasz — w domyśle: odkładasz wizytę.

[75]

Mnie do siebie drogę zadasz — zmusisz mnie, bym to ja cię odwiedził.

[76]

pole — tu: polowanie.

[77]

lepsza myśl — lepszy humor.

[78]

tym czasem — teraz.

[79]

Pomogę ja i myślistwa — włączę się do polowania.

[80]

trafić — tu: potrafić.

[81]

pogotowi (starop.) — w pogotowiu.

[82]

Ni nacz więcej nie przygodzę (starop.) — na nic więcej się nie przydam.

[83]

smycz psów — para chartów.

[84]

przekażą — przerwą.

[85]

śrzeżoga — szron, mróz.

[86]

naszladować — iść w ślady.

[87]

łąka nieprzepasiona — łąka nie do wypasienia.

[88]

łubka — kawałek kory.

[89]

pobrać — złupić, obedrzeć.

[90]

Panna IX — w tej części opowiedziana została w formie ludowej ballady historia mitologiczna zaczerpnięta z Metamorfoz Owidiusza, ks. VI: Tereus, mąż Prokne, zakochał się w jej siostrze Filomeli, uwiódł ją i uciął jej język, by nikomu tego nie zdradziła. Filomela wyhaftowała swą opowieść na płótnie i w ten sposób poinformowała o niej Prokne, która zemściła się na mężu zabijając ich syna, Itysa i podając jego ugotowane ciało do zjedzenia nieświadomemu niczego Tereusowi. Potem obie siostry uciekły, a gdy dopadł je Tereus, który odkrył, co się stało, one poprosiły bogów o ratunek i zostały zamienione w ptaki: Prokne w słowika, a Filomela w jaskółkę.

[91]

mnożyć — tu: wzbudzać lub powiększać.

[92]

na czas (starop.) — na pewien czas, na chwilę, tymczasowo.

[93]

zawadzić — tu: przynieść szkodę (por. zawada: przeszkoda).

[94]

pohaniec (tu forma W. lp: pohańcze) — poganin, barbarzyńca.

[95]

Nie wymyślaj przyczyn sobie — mowa o przyczynach (pretekstach), dla których Tereus przybył bez Filomeli.

[96]

nieprzejednana (…) wina — niemożliwa do odpokutowania.

[97]

niewiadomy — nieświadomy (ten, który nie wie).

[98]

na wet — na zakończenie posiłku.

[99]

wdać się w coś — tu: zamienić się.

[100]

łajać (daw.) — złorzeczyć.

[101]

jako żywy (starop.) — nigdy; nigdy swoim w życiu.

[102]

ja mam, co mię boli — jest coś, co mnie boli.

[103]

A by dziś nie ludziom k woli, Co śpiewam, płakać bych miała — A gdyby nie to, że śpiewam dla ludzi, powinnam płakać, a nie śpiewać.

[104]

owa (starop.) — tak więc; otóż.

[105]

zaniechać — porzucić.

[106]

ona (…) człowieczy Upad ma na dobrej pieczy — śmierć ma upadek ludzki na względzie.

[107]

jakoby — byś.

[108]

Dalej (…) nic — nic więcej.

[109]

rota (starop.; tu forma Ms. lp: rocie) — koło, gromada.

[110]

gęśle — polski instrument ludowy, rodzaj prymitywnych skrzypiec.

[111]

jakoć miła (starop.) — tak, jak to lubisz.

[112]

siła (starop.) — dużo, wiele.

[113]

nieprzepłacony (starop.) — nieoceniony, bezcenny.

[114]

miesiąc (daw.) — księżyc.

[115]

kosa (daw.) — długie, splecione włosy; warkocz.

[116]

prawy (starop.) — prawdziwy.

[117]

szczery — prawdziwy.

[118]

jawny (jaw.) — wydatny.

[119]

rozprawa (starop.) — rozmowa.

[120]

w gębie (starop.) — w ustach („gęba” nie ma w języku szesnastowiecznym znaczenia pejoratywnego).

[121]

jedna bogini — może: jak Terpsychora (muza poezji lekkiej i tańca).

[122]

skutniejszy — silniej oddziałujący, doskonalszy.

[123]

gładkość (daw.) — piękno, uroda.

[124]

stróny (a. strony; starop.) — struny; przen. poezja.

[125]

twej chwale zdoła — podoła wychwalaniu cię.

[126]

wczasy (starop.) — wygody; wolne chwile.

[127]

za raz (starop.) — równocześnie.

[128]

bezpieczny — tu: pozbawiony trosk.

[129]

piędź — miara długości równa odległości od końca kciuka do końca środkowego palca rozpostartej dłoni.

[130]

w płat (…) dawa (starop.) — sprzedaje.

[131]

funt — jednostka wagi (ok. pół kg).

[132]

roczna czeladź — przyjęci na rok do pracy robotnicy.

[133]

gadki pokryte (starop.) — zagadki.

[134]

trefne plęsy (starop.) — wymyślne tańce.

[135]

cenar, (…) goniony — nazwy tańców.

[136]

usadka (daw.) — zasadzka.

[137]

więcierz (daw.) — sieć.

[138]

fauny — półludzie, półkozły, postacie z mit. gr.. Podobny motyw idylli pasterskiej, z jakim mamy do czynienia tu w w. 41–44, znajduje się też w Ks. 2, Pieśni II.

[139]

za tym (starop.) — potem.

[140]

sprzętna (starop.) — zapobiegliwa.

[141]

jatka (tu forma D. lm: jatek) — tu: stragan.

[142]

spuszczać — doić.

[143]

wzmaga — wspomaga.

[144]

na male (starop.) — na małym.

[145]

chować w cale — zachowywać w całości, nienaruszone.

[146]

tu — teraz.

[147]

wieśne (starop.) — wiejskie.