1. Burza: 1
  2. Klęska: 1
  3. Kobieta: 1
  4. Małżeństwo: 1
  5. Młodość: 1
  6. Obowiązek: 1
  7. Odwaga: 1
  8. Ojciec: 1
  9. Ojczyzna: 1
  10. Otchłań: 1
  11. Państwo: 1
  12. Prawda: 1
  13. Rodzina: 1
  14. Starość: 1
  15. Syn: 1
  16. Tłum: 1
  17. Upadek: 1 2
  18. Walka: 1

Spis treści

Ignacy Krasicki Satyry, Część pierwsza Świat zepsuty

1Wolno szaleć młodzieży, wolno starym zwodzić,

Wolno się na czas[1] żenić, wolno i rozwodzić,

Godzi się kraść ojczyznę łatwą i powolną;

A mnie sarkać na takie bezprawia nie wolno?[2]

5 PrawdaNiech się miota złość na cię i chytrość bezczelna —

Ty mów prawdę, mów śmiało, satyro rzetelna.

Ojciec, SynGdzieżeś, cnoto? gdzieś, prawdo? gdzieście się podziały?

Tuście niegdyś najmilsze przytulenie miały.

Czciły was dobre nasze ojcy i pradziady,

10 A synowie, co w bite[3] wstąpać[4] mieli ślady,

Szydząc z świętej poczciwych swych przodków prostoty,

Za blask czczego poloru[5] zamienili cnoty.

UpadekSłów aż nadto, a same matactwa i łgarstwa;

Wstręt[6] ustał, a jawnego sprośność niedowiarstwa

15 Śmie się targać na święte wiary tajemnice;

Jad się szerzy, a źródło biorąc od stolice,

Grozi dalszą zarazą. Pełno ksiąg bezbożnych,

Pełno mistrzów zuchwałych, pełno uczniów zdrożnych;

KobietaA jeśli gdzie się cnota i pobożność mieści,

20 Wyśmiewa ją zuchwałość, nawet w płci niewieściej,

Wszędzie nierząd, rozpusta, występki szkaradne.

Gdzieżeście, o matrony święte i przykładne?

Gdzieżeście, ludzie prawi, przystojna młodzieży?

Oślep tłuszcza bezbożna w otchłań zbytków bieży.

25 Co zysk podły skojarzył, to płochość rozprzęże;

Wzgardziły jarzmem cnoty i żony, i męże,

Zapamiętałe dzieci rodziców się wstydzą,

Wadzą się przyjaciele, bracia nienawidzą,

Rwą krewni łup sierocy, łzy wdów piją zdrajce,

30 Oczyszcza wzgląd nieprawy[7] jawne winowajcę.

Zdobycz wieków, zysk cnoty posiadają zdzierce,

Zwierzchność bez poważenia, prawo w poniewierce.

Zysk serca opanował, a co niegdyś tajna[8],

Teraz złość na widoku[9], a cnota przedajna.

35 Duchy przodków, nadgrody cnót co używacie,

Na wasze gniazdo okiem jeżeli rzucacie,

Jeśli odgłos dzieł naszych was kiedy doleci,

Czyż możecie z nas poznać, żeśmy wasze dzieci?

Jesteśmy, ale z gruntu skażeni, wyrodni,

40 Jesteśmy, ależ tego nazwiska niegodni.

To, co oni honorem, poczciwością zwali,

My prostotą[10] ochrzcili; więc co szacowali,

My tym gardziem, a grzeczność[11] przenosząc nad cnotę,

Dzieci złe, psujem ojców poczciwych robotę:

45 Dobra była uprawa, lecz złe ziarno padło,

Stądci teraz Feniksem[12] prawie zgodne stadło:

MałżeństwoZysk małżeństwa kojarzy, żartem jest przysięga,

Lubieżność wspaja węzły, niestatek rozprzęga[13],

Młodzież próżna nauki[14], a rozpusty chciwa,

50 Skora do rozwiązłości, do cnoty leniwa.

Zapamiętałe[15] starcy, zhańbione przymioty,

Śmieje się zbrodnia syta z pognębionej cnoty.

Wstyd ustał, wstyd, ostatnia niecnoty zapora;

Złość zaraźna w swym źródle, a w skutkach zbyt spora[16],

55 Przeistoczyła dawny grunt ustaw poczciwych;

Chlubi się jawna kradzież z korzyści zelżywych.

Nie masz jarzma, a jeśli jest taki, co dźwiga,

Nie włożyła go cnota — fałsz, podłość, intryga.

Płodzie szacownych ojców noszący nazwiska!

60 Zewsząd cię zasłużona dolegliwość ściska;

Sameś sprawcą twych losów. Zdrożne obyczaje,

Klęska, PaństwoKrnąbrność, nierząd, rozpusta, zbytki gubią kraje.

Próżno się stan[17] mniemaną potęgą nasrożył,

Który na gruncie cnoty rządów nie założył.

65 Próżno sobie podchlebia. Ten, co niegdyś słynął,

Rzym cnotliwy zwyciężał, Rzym występny zginął.

Nie Goty i Alany[18] do szczętu go zniosły:

Zbrodnie, klęsk poprzedniki i upadków posły,

Te go w jarzmo wprawiły; skoro w cnocie stygnął,

70 Upadł — i już się więcej odtąd nie podźwignął.

Był czas, kiedy błąd ślepy nierządem się chlubił[19].

Ten nas nierząd, o bracia, pokonał i zgubił,

Ten nas cudzym w łup oddał, z nas się złe zaczęło;

Dzień jeden nieszczęśliwy[20] zniszczył wieków dzieło.

75 Padnie słaby i leże[21] — wzmoże się wspaniały:

Rozpacz — podział nikczemnych[22]!

Ojczyzna, Burza, Obowiązek, Odwaga, WalkaWzmagają się wały[23],

Grozi burza, grzmi niebo; okręt nie zatonie.

Majtki zgodne z żeglarzem, gdy staną w obronie;

80 A choć bezpieczniej okręt opuścić i płynąć,

Poczciwej być w okręcie, ocalić lub zginąć.

Przypisy

[1]

na czas — czasowo, na pewien czas.

[2]

J. Kleiner wskazuje na wyraźne pokrewieństwo tych wierszy z odpowiednimi wierszami pierwszej satyry Juwenalisa, który pisze: „Jaż tego nie uznam za godne oświetlenia lampą wenuzyńską (Horacjuszową)? Jaż tego nie miałbym poruszyć?” (J. Kleiner, Pierwszy cykl „Satyr” Krasickiego, [w książce:] O Krasickim i o Fredrze. Dziesięć rozpraw, Wrocław 1956, s. 59).

[3]

bite — ubite, utarte.

[4]

wstąpać — wstępować.

[5]

czczy polor — zewnętrzna, pozorna ogłada, elegancja.

[6]

wstręt — tu: odraza, opór wobec zła.

[7]

wzgląd nieprawy — niesprawiedliwa opinia.

[8]

tajna — tajona, ukrywana.

[9]

na widoku — jawna, publiczna.

[10]

prostota — prostactwo.

[11]

grzeczność — układność.

[12]

Feniks — niezwykłe, rzadkie zjawisko. Feniks był to mityczny ptak Egipcjan, który w pewnych odstępach czasu miał przelatywać z Arabii do Heliopolis (Egipt), aby w świątyni bożka słońca spłonąć na stosie, a następnie odrodzić się z popiołów. „O nim powiadano, jakoby ze wszystkich ptaków był najpiękniejszy i jeden szczególnie w swoim rodzaju”. (P. Chompre, Słowik mytologiczny […] w polskim języku […] od ks. Dominika Szybińskiego, wyd. 2, Warszawa 1784).

[13]

Krasicki wskazuje na niebezpieczeństwo dość powszechnego współcześnie rozkładu instytucji małżeństwa. W czasach stanisławowskich niepomiernie rozmnożyły się rozwody, jeszcze w XVII w. dość rzadkie. Karpiński w Pamiętnikach tak zobrazował ówczesną sytuację obyczajową: „Rozpusta miasta Warszawy do tego stopnia przyszła, że w mieście tym (śmiało powiedzieć można) dziesięć razy więcej rozwodów było niżeli w Polsce i Litwie całej. Nawet już w zwyczaj między możniejszymi przy pisaniu ślubnych intercyz weszło, ażeby się która by strona rozwodzić chciała, to drugiej pewną sumę płacić obowiązaną była”. (F. Karpiński, Pamiętniki, Poznań 1844, s. 87).

[14]

próżna nauki — nie posiadająca nauk, niewykształcona.

[15]

zapamiętałe — niebaczne.

[16]

spora — prędka.

[17]

stan — państwo.

[18]

Alani — naród Scytii. […] Prokopiusz nazywa ich Gotami. […] Naród ten dziki najwięcej pod namiotami przebywał, nauk i kunsztów nie znał, obyczajów był grubych, chciwości niepohamowanej. W wojnie byli biegłymi i nad zwyczaj podobnych sobie umieli karność i porządek zachowywać”. (Zbiór potrzebn. wiad.). Koczownicze te plemiona barbarzyńskie przez najazdy i podboje prowincji cesarstwa rzymskiego (I–V w.) przyczyniły się do jego upadku.

[19]

błąd ślepy nierządem się chlubił — aluzja do głoszonego przez szlachtę, szczególnie w epoce saskiej, hasła: „Polska nierządem stoi”.

[20]

Dzień jeden nieszczęśliwy — mowa zapewne o zatwierdzeniu pierwszego rozbioru Polski przez sejm w dniu 30 IX 1773 r.

[21]

leże — polegnie, zginie.

[22]

podział nikczemnych — udziałem słabych, niedołężnych.

[23]

wały — fale