CHÓR KAPŁANÓW
732Ostatnie sługi Twoje, w ostatnim kościele Syna Twego, błagamy Cię za czcią ojców naszych. — Od nieprzyjaciół wyratuj nas, Panie!
↓ Expand fragment ↓
CHÓR KAPŁANÓW
732Ostatnie sługi Twoje, w ostatnim kościele Syna Twego, błagamy Cię za czcią ojców naszych. — Od nieprzyjaciół wyratuj nas, Panie!
PIERWSZY HRABIA
733Patrz, z jaką dumą spogląda na wszystkich. —
DRUGI HRABIA
734Myśli, że świat podbił. —
TRZECI HRABIA
735A on się tylko nocą przedarł przez obóz chłopów. —
PIERWSZY HRABIA
736Sto trupów położył, a dwieście swoich stracił. —
DRUGI HRABIA
737Nie dajmy, by go wodzem obrali.
MĄŻ
738U stóp twoich składam zdobycz moją. —
ARCYBISKUP
739Przypasz miecz ten, błogosławiony niegdyś ręką Świętego Floriana. —
GŁOSY
740Niech żyje hr. Henryk — niech żyje!
ARCYBISKUP
741I przyjm ze znakiem Krzyża Św. dowództwo w tym zamku, ostatnim państwie naszym — wolą wszystkich mianuję cię wodzem. —
GŁOSY
742Niech żyje — niech żyje! —
GŁOS JEDEN
INNE GŁOSY
744Precz — precz — za drzwi! — Niech żyje Henryk! —
MĄŻ
745Jeśli kto ma co do zarzucenia mnie, niechaj wystąpi, wśród tłumu się nie kryje. —
Chwila milczenia.
746Ojcze, szablę tę biorę i niech mi Bóg zrządzi zgon prędki, za wczesny, jeśli nią ocalić was nie zdołam. —
CHÓR KAPŁANÓW
747Daj mu siłę — daj mu Ducha Świętego, Panie! — Od nieprzyjaciół wyratuj nas, Panie!
MĄŻ
748Teraz przysięgnijcie wszyscy, że chcecie bronić wiary i czci przodków waszych — że głód i pragnienie umorzy was do śmierci, ale nie do hańby — nie do poddania się — nie do ustąpienia choćby jednego z praw Boga waszego lub waszych. —
GŁOSY
Arcybiskup klęka i krzyż wznosi. Wszyscy klękają.
CHÓR
750Krzywoprzysięzca gniewem Twoim niech obarczon będzie! — Bojaźliwy gniewem Twoim niech obarczon będzie! — Zdrajca gniewem Twoim niech obarczon będzie! —
GŁOSY
MĄŻ
752Teraz obiecuję wam sławę — u Boga wyproście zwycięstwo. —
*
Jeden z dziedzińców Świętej Trójcy. — Mąż — Hrabiowie — Barony — Książęta — księża — szlachta.
HRABIA
753Jakże — wszystko stracone? —
MĄŻ
754Nie wszystko — chyba że wam serca zabraknie przed czasem. —
HRABIA
MĄŻ
BARON
757Hrabio, podobno widziałeś się z tym okropnym człowiekiem. — Będzież on miał litości choć trochę nad nami, kiedy się dostaniem w ręce jego? —
MĄŻ
758Zaprawdę ci mówię, że o takiej litości żaden z ojców twoich nie słyszał — zowie się szubienica. —
BARON
759Trza się bronić jak można. —
MĄŻ
KSIĄŻĘ
761Parę słów na boku. —
762To wszystko dobre jest dla gminu, ale między nami oczywistym jest, że się oprzeć nie zdołamy. —
MĄŻ
KSIĄŻĘ
764Obrano cię wodzem, a zatem do ciebie należy rozpocząć układy. —
MĄŻ
KSIĄŻĘ
MĄŻ
767Boś, Mości Książę, już na śmierć zasłużył. —
768Kto wspomni o poddaniu się, ten śmiercią karanym będzie. —
BARON, HRABIA, KSIĄŻĘ
769Kto wspomni o poddaniu się, ten śmiercią karanym będzie. —
WSZYSCY
770Śmiercią — śmiercią — vivat!
↑ Hide fragment ↑