Kodowanie znaków w dokumencie: UTF-8. ----- Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl/). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Bibliotekę Narodową z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów BN. Ten utwór nie jest chroniony prawem autorskim i znajduje się w domenie publicznej, co oznacza, że możesz go swobodnie wykorzystywać, publikować i rozpowszechniać. ----- Julisz Słowacki Anioły stoją na rodzinnych polach... Anioły stoją na rodzinnych polach I chcąc powitać lecą w nasze strony, Ludzie schyleni w nędzy i w niedolach Cierniowymi się kłaniają korony, Idą i szyki witają podróżne, I o miecz proszą tak jak o jałmużnę. — Postój, o postój, hulanie czerwony! Przez co to koń twój zapieniony skacze? — To nic... to mojej matki grób zhańbiony, Serce mi pęka, lecz oko nie płacze. — Koń dobył iskier na grobie z marmuru I mściwa szabla wylazła z jaszczuru.