Kodowanie znaków w dokumencie: UTF-8. ----- Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl/). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Bibliotekę Narodową z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów BN. Ten utwór nie jest chroniony prawem autorskim i znajduje się w domenie publicznej, co oznacza, że możesz go swobodnie wykorzystywać, publikować i rozpowszechniać. ----- Mikołaj Sęp Szarzyński Pieśń I O bożej opatrzności na świecie Nie trafunek przygodny ludzkie sprawy rządzi: fortunę szaloną, choć upornie błądzi, Chełzna twardym munsztukiem twego moc zrządzenia, O mądrości, wszystkiego żywocie stworzenia! Lutość i sprawiedliwość — wszytkie twoje sprawy A przed twemi oczyma i lewy i prawy. Więc temu i to zdrowo, co sie zda, że szkodzi Tamtemu i to wadzi, co mu żywot słodzi. A my na twoje sprawy, choć wzrok ciemny mamy, Kiedy cie poznać chcemy, dotknąć sie władamy. Żeś nam nie tylko być dał, ale by szczęśliwie Każdy żył, sam sie dawasz wszytkim lutościwie. Ale ta twa powszechna łaska, Panie wieczny, By cień światła twojego, ten to blask słoneczny, Chociaj rzeczy oświeca jednako poddane, Same promienie czyste i polerowane. O wszechmogący Boże, światłości szczęśliwa, Serca nasze osiadła rdza grzechów płaczliwa, Skąd, chociaj nas oświecasz, żywiemy, jak w nocy, A jadu tego pozbyć — nie naszej czyn mocy. Ty nas oczyść, prosiemy; miłosierdzia twego Niech promień, bijąc w serce, odnosi od niego Ku tobie jasny odraz chwały i miłości, O Panie, nasza chwało, nasza szczęśliwości!