1Kobieta, Pożądanie, Kochanek, Mąż, Żona, CiałoProszono jednej wielkimi prośbami,
Nie powiem o co, zgadniecie to sami[2].
A iż stateczna[3] była białagłowa[4],
Nie wdawała się z gościem w długie słowa,
5 Ale mu z mężem do łaźniej kazała,
Aby mu swoję myśl rozumieć dała.
Wnidą do łaźniej, a gospodarz miły
Chodzi by w raju[5], nie zakrywszy żyły[6].
A słusznie, bo miał bindasz[7] tak dostały,
10 Żeby był nie wlazł w żadne famurały[8].
Gość poglądając dobrze żyw[9], a ono[10]
Barzo nierówno pany podzielono[11].
Nie powiem o co, zgadniecie to sami — można się domyślać, że propozycja złożona przez gościa była jednoznacznie erotyczna.
famurały a. femurały (starop.; z łac. femoralia) — gacie, pludry, zarówno męskie, jak i damskie.
Barzo nierówno pany podzielono — (przyrodzenie) nierówno rozdzielone między mężczyznami; nie każdy mężczyzna jest dobrze obdarzony przez naturę.
Bekwark (Walenty Greff, 1507–1576) — rodem z Siedmiogrodu, kompozytor i słynny lutnista na dworze Zygmunta Augusta. Pointa fraszki zacytowana została przez Piotra Statoriusza Stojeńskiego w gramatyce, co pozwala stwierdzić, że utwór powstał przed lipcem 1576 (data przedmowy gramatyki).
Nie każdy weźmie po Bekwarku lutniej — powiedzenie to oznacza: nie każdy został równie szczodrze wyposażony przez naturę.