1Głupota, Mądrość„A ja mówię, że głupstwo niezłym jest podziałem”.
„Mądrość przecież zaszczytem, nierozum zakałem[2]”.
„Nie wchodzę ja w dysputę, rzecz jest niby jawna,
Maksyma teraźniejsza tak jako i dawna
5 Każe szukać mądrości, a głupstwa się chronić.
Umieli zawżdy ludzie od dobrego stronić,
A że głupstwo jest dobrem, stronili od niego.
Głupiec, MędrzecPatrz na mędrca — tetryka[3], głupca — wesołego:
Tu pryska z twarzy zdrowie, tam zapadłe oczy,
10 Wlecze się chuda mądrość, spasłe głupstwo toczy.
A co lepsza, kto głupi, mądrością jest dumny,
A co gorsza, kto mądry, zna, że mniej rozumny.
Nasz pan Paweł, choć w głupstwie dni swoje postradał,
Skoro wszedł, wszystkich zgłuszył, Michała przegadał,
15 Michała, co wiek z księgą trawi w gabinecie.
Prawda, Paweł raz po raz nic do rzeczy plecie,
Ale żwawo i głośno, więc go zgraja słucha,
Zmiłuje się na koniec, przecie udobrucha,
Da mówić Michałowi, który w kącie wzdycha,
20 Zaczyna, dobrze mówi, ale mówi z cicha,
Aż w śmiech, co go słuchali, więc milczy, zlękniony;
Dopieroż tym tryumfem głupiec uwielbiony[4]
Łże, bredzi, decyduje, a w zgrai nacisku[5]
Odbiera plauz[6] mądrości i ma sławę w zysku.
25 Ale — rzeczesz — pan Paweł nie probuje rzeczy[7],
Że czasem przykład jeden doświadczeniu przeczy,
Nie idzie, żeby zawżdy podobne bywały.
Prawda, ale w tej mierze dowód okazały,
Pawłów jest tysiącami, a rzadki w złym stanie.
30 Głupiec, Głupota, Mądrość, MędrzecKażdy w podobnym sobie ma upodobanie,
Więc głupi prędko znajdzie, komu się podoba.
Mędrzec, wieku okrasa i kraju ozdoba,
Laur ma, prawda, ale ten ni grzeje, ni tuczy,
Głupstwo go jawnie nęka, zazdrość w kącie mruczy.
35 Półmędrków rodzaj zjadły[8] z bliska i z daleka,
Gdy nie może ukąsić, jak szczeka, tak szczeka.
Sroga bitwa, a o co — o liść[9] lub kadzidła.
PochlebstwoBogdaj to w bractwie głupich! Tam szczęścia prawidła,
Tam korzyści, tam rozkosz coraz żywsza z wiekiem,
40 Każdy kontent, bo czuje, że jest wielkim człekiem.
Fraszka sława na potem, co teraz, to moje.
O Pawle, niech ogłoszę uwielbienie twoje!
Pozwól — śmieje się — wielkiś — śmieje się i wierzy,
A że szczodrym wydziałem[10] łaski swoje mierzy,
45 Za to żem winny jemu szacunek oznaczył[11],
Lekkim głowy skinieniem obdarzyć mnie raczył;
Tak Jowisz u Homera utwierdzał wyroki[12].
Choć stopień uwielbienia posiada wysoki,
Zniża się czasem Paweł, kiedy tego godni
50 Jurgieltowi[13] chwalacze, autorowie głodni,
PieniądzCi, których niezmazana w sądzeniu rzetelność
Gotowa za grosz patent dać na nieśmiertelność,
A przypisując dzieło temu, co druk płaci,
Pieniężnym bohatyrem kronikę bogaci[14].
55 WładzaIndy[15], Persy i Medy, Party, Baktryjany[16]
Zwyciężył Aleksander. Więcej zawołany[17]
Nasz mecenas[18], bohater, zdziałał i dokazał,
Zapłacił szczodrobliwie, dawne dzieje zmazał.
On sam sławy posiadacz, a prawem dziedzicznym,
60 Bo się przodków szeregiem zaszczycając licznym,
Pomimo Niesieckiego[19] sławny antenaty[20]
Stryjeczne i cioteczne licząc majestaty,
Tam gdzie słońce zapada, gdzie powstaje zorza,
Sławny z dzieł, z krwi, z talentów od morza do morza.
65 Co druk głosi, to prawda: od czegoż by służył?
Płaci on wielkim mężom, w czym się świat zadłużył.
Płaci sławą, a że się wszystko w świecie płaci,
Głupiec, MędrzecGłupi możny, głodnego gdy mędrca bogaci,
Staje się jeszcze większym i mędrszym nad niego.
70 Choroba, KonfliktPo sławie cóż nad zdrowie jest pożądańszego?
A może i przed sławą? To dobro jedyne.
Cóż po tym, w życiu niezdrów, że po śmierci słynę,
ŚmierćCo mi po dobrym mieniu, gdy użyć nie mogę,
Co po wszystkim, gdy słabość wznieca śmierci trwogę.
75 Tam, kędy zdrowia nie masz, jaki zysk powabi?
Rycerstwo króci życie, mądrość zmysły słabi,
Praca siły wywnętrza, skrzętność zbyt zaprząta,
Wszędzie gorycz w pośrodku korzyści się pląta;
Zgoła w zysku bez zdrowia musiemy szkodować.
80 GłupotaJakże siły utrzymać? Jak czerstwość zachować?
Próżno krzyczy Hipokrat[21], próżno Galen[22] szepta,
Głupstwo, głupstwo, o bracia, jedyna recepta!
Skarbie nie dość wielbiony! Choć wielu bogacisz,
Nie przebierzesz się[23] nigdy, ceny nie utracisz.
85 Obdarzasz, lecz niewdzięcznych; choć miła spuścizna,
GłupiecGłupców tłumy niezmierne, a nikt się nie przyzna,
Wszyscy mądrzy — nikt siebie prawdziwie nie widzi,
Czym nie jest, tym być pragnie, czym jest, tym się brzydzi.
MaskaPełno w świecie obłudy, wkrada się i w fraszki.
90 Wewnątrz skryta osoba, z wierzchu same maszki[24].
Zrzućmy je, niech odkrycie głupstwo światem włada,
Sławę, honor, bogactwa, rozkoszy posiada.
Czemuż się szczęścia wstydzić? — Mądrość, Mędrzec, GłupiecDzień po nocy wschodzi,
Zrzucił świat uprzedzenia, wiek złoty się rodzi.
95 Niechaj mądrość, jakie chce, przepisy stanowi,
Próżne są. — Mądrzy sławni, ale głupi zdrowi”[25].
Pochwała głupstwa (1509) to tytuł satyry jednego z najsłynniejszych humanistów, Erazma z Rotterdamu, w której krytyka stosunków średniowiecznych ujęta została w ironiczną formę niby panegiryku. Przesyłając królowi autograf wiersza, pisał Krasicki w liście z 7 IX 1781 r.: „Poprzednikiem moim w tej mierze był Erazm; żart jego dowcipny zdał mi się być sposobną materią do satyry”. (I. Krasicki, Pisma wybrane, t. IV, s. 267).
Tak Jowisz u Homera utwierdzał wyroki — w Iliadzie (ks. I, w. 436–439) tak mówi Zeus (Jowisz) do błagającej go o łaskę bogini Tetydy: „Prośbę twoja mam w sercu wyrytą głęboko. Skłonię głowę, byś pewna była mojej chęci; Tej na stwierdzenie słowa używam pieczęci, Przed bogi i przed ludźmi znak ten jest konieczny.” (Homer, Iliada, przekład Fr. Ks. Dmochowskiego, Wrocław 1950, B.N. Seria II, nr 17, wyd. 7, s. 21).
A przypisując dzieło… — w czasach saskich i we wczesnym Oświeceniu pisarze, których nie stać było na wydanie książek własnym nakładem, ubiegali się o nakładców wśród bogatej szlachty i magnaterii, w zamian wypisując im szumne, panegiryczne dedykacje.
Medy, Party, Baktryjany — mieszkańcy Medii, Partii, Baktrii, krain wchodzących w skład starożytnego państwa perskiego, podbitego przez Aleksandra Wielkiego. Mało znane ówcześnie egzotyczne narody i wielkie czyny historyczne były to najczęściej używane realia w panegirykach.
mecenas — opiekun i protektor sztuk pięknych, nauk i literatury; nazwa pochodzi od nazwiska Gaiusa Maecenasa (ok. 67 r. p.n.e.–ok. 8 r. n.e.), możnego przyjaciela i protektora najsławniejszych poetów rzymskich: Horacego, Owidiusza, Wergiliusza.
Pomimo Niesieckiego… — chociaż nie figurują w wydanym w latach 1728–1743 herbarzu Kaspra Niesieckiego.
Hipokrat — Hipokrates (ok. 460–ok. 380 r. p.n.e.), najwybitniejszy lekarz starożytnej Grecji, twórca medycyny naukowej, wiedzę lekarską opierał na doświadczeniu i obserwacji; „wódz lekarzów […]. Księgi jego dotąd są ozdobą i prawidłem lekarskiej nauki” — pisał Krasicki w Zbiorze potrzebnych wiadomości.
Galen — Claudius Galenus (131–ok. 200 r.), wybitny lekarz–praktyk, badacz naukowy i eksperymentator. Dzieła jego, w których dał syntezę ówczesnych poglądów medycznych, były aż do XVII w. uważane za podstawę wiedzy lekarskiej.
Z brulionu satyry przytaczamy porzucony później przez autora fragment o złocie i bogactwie: „Bogactwo, mówią mędrcy, że to jest rzecz podła. Nie wierzcie — z tego teraz wszystko płynie źródła — Rzecz znikoma, a przecie świat jej cały szuka, Przydatek wielkie dzieła, przydatek nauka, Złoto grunt, złoto cecha przymiotów i cnoty, Dobra sława i talent, lepszy kruszec złoty.” (I. Krasicki, Satyry i listy).