1Drżąc muślimin[2] całuje stopy twéj opoki,
Maszcie krymskiego statku, wielki Czatyrdahu!
O minarecie świata! o gór padyszachu[3]!
Ty, nad skały poziomu uciekłszy w obłoki,
5Siedzisz sobie pod bramą niebios, jak wysoki
Gabryjel, pilnujący edeńskiego gmachu.
Ciemny las twoim płaszczem, a janczary[4] strachu
Twój turban z chmur haftują błyskawic potoki.
Nam czy słońce dopieka, czyli mgła ocienia,
10 Czy szarańcza plon zetnie, czy giaur pali domy, —
Czartydahu, ty zawsze głuchy, nieruchomy,
Bóg, NaturaMiędzy światem i niebem jak drogman[5] stworzenia,
Podesławszy pod nogi ziemie, ludzi, gromy,
Słuchasz tylko, co mówi Bóg do przyrodzenia.
Odczucie Wschodu w tym sonecie zwróciło natychmiast uwagę znawców, o czym świadczy przetłumaczenie sonetu w r. 1826 przez Hafiza Topczy–Paszę na język perski.
muślimin — jest to właściwie l. mn. imiesłowu słowa arab. islam i oznacza tyle co: poddający się. Stąd wyrazy perskie muśliman i miusiulman; tę ostatnią formę, przyjętą przez Turków, myśmy przekształcili na muzułmanin.