1Zmów pacierz, opuść wodze, odwróć na bok lica,
KońTu jeździec końskim nogom swój rozum powierza[3];
Dzielny koń! patrz, jak staje, głąb okiem rozmierza,
Uklęka, brzeg wiszaru[4] kopytem pochwyca,
5I zawisnął. — Tam nie patrz! tam spadła źrenica,
Jak w studni Al–Kahiru[5] o dno nie uderza.
I ręką tam nie wskazuj — nie masz u rąk pierza;
I myśli tam nie puszczaj, Morze bo myśl, jak kotwica
Z łodzi drobnéj ciśniona, w niezmierność głębiny
10 Piorunem spadnie, morza do dna nie przewierci,
I łódź z sobą przechyli w otchłanie chaosu.
Kondycja ludzka, Śmierć, WizjaMirzo! a ja spojrzałem! Przez świata szczeliny
Tam widziałem… com widział, opowiém — po śmierci,
Bo w żyjących języku nie ma na to głosu.
Czufut–Kale — miasteczko na wyniosłej skale; domy, na brzegu stojące, mają podobieństwo do gniazd jaskółczych, ścieżka, wiodąca na górę, jest przykra i nad przepaścią wisząca. W samem mieście ściany domów łączą się prawie ze zrębem skały; spojrzawszy przez okno, wzrok gubi się w głębi niezmiernej.
Czufut–kale, zamieszkałe przez sektę żydowską Karaimów (Żydów nie uznających Talmudu), dziś niemal zupełnie opustoszałe. Niegdyś silna i niedostępna twierdza, obecnie w ruinie.
Tu jeździec końskim nogom swój rozum powierza — koń krymski w trudnych i niebezpiecznych przeprawach zdaje się posiadać szczególniejszy instynkt ostrożności i pewności; nim krok postawi, trzymając na powietrzu nogę szuka kamienia i próbuje, czy bezpiecznie stąpić i ostać się może.
w studni Al–Kahiru — Al–Kahir tyle co Kair. Sułtan Saladyn W. kazał wybić 88 m. głęboką studnię w górze Dżebel–Mokottam, znaną i istniejącą po dziś dzień pod nazwą »studni Józefa« (Reclus, Nouvelle Geogr. t. X str. 580).