1Ojczyzna, Pielgrzym, TęsknotaU stóp moich kraina dostatków i krasy,
Nad głową niebo jasne, obok piękne lice[1];
Dlaczegoż stąd ucieka serce w okolice
Dalekie i — niestety! jeszcze dalsze czasy?
5Litwo! piały mi wdzięczniéj twe szumiące lasy,
Niż słowiki Bajdaru[2], Salhiry dziewice[3];
I weselszy deptałem twoje trzęsawice[4],
Niż rubinowe morwy, złote ananasy.
Kochanek, WspomnieniaTak daleki, tak różna wabi mię ponęta;
10 Dlaczegoż roztargniony wzdycham bez ustanku
Do téj, którą kochałem w dni moich poranku?
Ona w lubéj dziedzinie, która mi odjęta,
Gdzie jéj wszystko o wiernym powiada kochanku,
Depcąc świeże me ślady czyż o mnie pamięta?
obok piękne lice — widocznie w wycieczce na Czatyrdah brała udział i p. Sobańska; ją tylko bowiem rozumieć można przez to określenie.