1Grób, Kobieta, Niewola, ReligiaTu z winnicy miłości niedojrzałe grona
Wzięto na stół Allaha; tu perełki Wschodu[2],
Z morza uciech i szczęścia, porwała za młodu
Truna[3], koncha wieczności, do mrocznego łona.
5PrzemijanieSkryła je niepamięci i czasu zasłona;
Nad niemi turban zimny[4] błyszczy śród ogrodu,
Jak buńczuk wojska cieniów, i ledwie u spodu
Zostały dłonią giaura[5] wyryte imiona.
O wy, róże edeńskie! u czystości stoku[6]
10 Odkwitnęły dni[7] wasze pod wstydu liściami[8],
Na wieki zatajone niewiernemu oku.
ObcyTeraz grób wasz spojrzenie cudzoziemca plami[9], —
Pozwalam mu, — darujesz, o wielki Proroku!
On jeden z cudzoziemców poglądał ze łzami.
Mogiły Haremu — W rozkosznym ogrodzie, wśród wysmukłych topoli i drzew morwowych, stoją grobowce z białego marmuru Chanów i Sułtanów, ich żon i krewnych; w pobliskich dwóch budowach leżą truny zwalone bez ładu; były one niegdyś bogato wybite; dziś sterczą nagie deski i szmaty całunu.
turban zimny — Muzułmanie nad grobami mężczyzn i niewiast stawią kamienne zawoje, innego dla obu płci kształtu.
dłonią giaura — Giaur, poprawniej Kiafir, znaczy „niewierny”. Tak muzułmanie nazywają chrześcijan.