1Kupić by cię[2], mądrości, za drogie pieniądze,
Która (jesli prawdziwie mienią[3]) wszytki żądze,
Wszytki ludzkie frasunki[4] umiesz wykorzenić[5],
A człowieka tylko nie[6] w anioła odmienić[7],
5 Który nie wie, co boleść, frasunku nie czuje,
Złym przygodam[8] nie podległ, strachom nie hołduje[9].
Ty wszytki rzeczy ludzkie masz za[10] fraszkę sobie,
Jednaką myśl[11] tak w szcześciu, jako i w żałobie[12]
Zawżdy[13] niesiesz; ty śmierci namniej[14] sie nie boisz,
10 Bezpieczną[15], nieodmienną, niepożytą[16] stoisz.
Ty bogactwa nie złotem, nie skarby wielkiemi,
Ale dosytem[17] mierzysz[18] i przyrodzonemi[19]
Potrzebami; ty okiem swym nieuchronionym[20]
Nędznika[21] upatrujesz[22] pod dachem złoconym,
15 A uboższym nie zajźrzysz[23] szcześliwego mienia[24],
Kto by jedno[25] chciał słuchać twego upomnienia.
Nieszcześliwy ja człowiek, którym lata swoje
Na tym strawił, żebych był ujźrzał progi[26] twoje.
Terazem nagle z stopniów ostatnich[27] zrzucony
W przypisach gwiazdką oznaczono wyrazy, które są używane do dziś, ale których znaczenie w Trenach jest odmienne od znaczenia obecnego.
dosyt (starop.; tu forma N. lp: dosytem) — zaspokojenie potrzeb, nasycenie; por. współczesne wyrażenie: najeść się do syta.
nędznik (daw.) — biedak, człowiek nieszczęśliwy, nieszczęśnik (odcień znaczeniowy często pogardliwy).