1Gdzie te wrota nieszczesne[2], któremi przed laty
Puszczał sie w ziemię[3] Orfeus[4], szukając swej straty,
Żebych[5] ja też tąż ścieżką swej namilszej córy
Poszedł szukać i on[6] bród mógł przebyć, przez który
5 Srogi jakiś przewoźnik wozi blade cienie[7]
I w lasy niewesołe cyprysowe[8] żenie[9].
A ty mię nie zostawaj[10], wdzięczna[11] lutni[12] moja,
Ale ze mną pospołu[13] pódź[14] aż do pokoja[15]
Surowego Plutona[16]: owa[17] go [to] łzami,
10 To temi żałosnemi zmiękczywa[18] pieśniami,
Że mi moję namilszą dziewkę jeszcze wróci,
A ten nieuśmierzony[19] we mnie żal ukróci[20].
Zginąć ci mu nie może; tuć sie wszystkim zostać,
Niech sie tylko niedoszłej[21] jagodzie da dostać[22].
15 Gdzie by[23] też tak kamienne ten Bóg serce nosił,
Żeby tam smutny człowiek już nic nie uprosił.
W przypisach gwiazdką oznaczono wyrazy, które są używane do dziś, ale których znaczenie w Trenach jest odmienne od znaczenia obecnego.
wrota nieszczesne — były one nieszczęsne, gdyż ci którzy przez nie przechodzili byli nieszczęśliwi, gdyż pozbawieni największego dobra: życia.
Orfeusz — w mit. gr. poeta tracki, który potrafił poruszyć za pomocą swej muzyki nawet rzeczy nieożywione. Kiedy zmarła jego żona Eurydyka udał się do podziemi i tak oczarował Plutona, że uwolnił on Eurydykę pod warunkiem, że Orfeusz nie odwróci się, dopóki nie wyjdą na ziemię. Kiedy już mieli postawić swe stopy na ziemi, Orfeusz odwrócił się i Eurydyka natychmiast zniknęła. Ogromny żal Orfeusza po powtórnej stracie żony tak rozwścieczył trackie kobiety, że w czasie jednej z orgii z okazji bachanaliów rozerwały go na strzępy.
cyprys — drzewo żałobne, poświęcone przez Rzymian Plutonowi, ponieważ raz ścięte nie odrasta; uważa się, że było kiedyś używane do wyrobu trumien; Grecy i Rzymianie kładli do trumien gałązki cyprysu; jest to drzewo cmentarne.
Pluton — w mit. rz. władca świata podziemnego, syn Saturna, brat Jupitera i mąż Prozerpiny (gr. Persefony).